
Skladniki:
- ricotta 750g
- 300g cukru
- 6 jaj
- 1 limonka

Skladniki:

Składniki:
Białka ubić na sztywno. Dodac cukier, łyżeczkę mąki kukurydzianej i łyżeczkę octu.
Blaszkę wyłożyć papierem do pieczenia. (ja wylozylam papierem tortownicę) Wyłożyć masę białkową. Wstawić do nagrzanego do 180 stopni piekarnika i po 5 minutach przykręcić temperaturę do 150 stopni. Piec 1,5 godziny. Studzić w uchylonym piekarniku.
Beza odeszla mi od papieru sama. Na nią dalam ubitą kremowkę (bez cukru wedle rady, posypalam czekoladą startą i na to dalam owoce z puszki.
Smacznego :)


Przygotowanie:Maslo wymieszac z maka. Dodac cukier i orzechy. Dokladnie zmiksowac. Uformowac kulki lub platki o srednicy ok 3cm i ukladac na blaszce z papierem do pieczenia. Piec w 190 stopniach 15 minut. Ciasteczka sa gotowe kiedy ich brzegi sa przyrumienione. Ela radzi by przechowywac w szczelnym pojemniku.
Maluta niby przede wszystkim piecze, ale czasami (zwlaszcza jesli jest na diecie) wyprobowuje takze to czego nie wsadza sie do piekarnika, tudziez do lodowki. Wtedy jesli nie robi sobie omleta czy salatki greckiej wyprobowuje rozne salatki. Sama jako ze nie je mięsa probuje salatek z rybami, serami oraz warzywnych, swoją rodzinę jeśli ma dobry nastrój karmi także tymi z mięsem.
Obie salatki ktore chce tu przedstawic pojawily się w tym roku w naszym sylwestrowym menu. Mi bardzo smakowala cezara, inni zajadali się tą z gyros. Moja rodzinka lubi (nawet bardzo) obie.
Salatka gyros
Składniki
Jeśli chcecie kogos zaskoczyc to te ciastka zrobią to za was. dodatkowym ich atutem jest to ze blyskawicznie się je robi. ja zdążyłąm nawet przed sobotnimi kursami (na sniadanie - do kawy). jest to moj ideal smaku i od teraz jeden z ulubionych przysmakow.Oto składniki ktorych profesor atomus potrzebowal do stworzenia idealnych, zdrowych ciasteczek. Ale profesor atomus przez przypadek dodał jeszcze jeden składnik - związek X (tak zwanha magia w rękach ;)). I tak powstały nieświadome swego nadzwyczajnego smaku kokosowo-żytnio-owsiane ciasteczka.; tututuudututuutuu.
A teraz poważnie:
nalezy zmieszac płatki, mąkę, wiórki i cukier. w drugim naczyniu rozpuscic masło i dodac płynny miód i sodę. wymieszac. rozpłaszczone kulki wylozyc na papier do pieczenia. piec ok 8 min w temp 180st. po wyjęciu odczekac gdyz na poczatku są miękkie potem przelozyc na kratkę. smak naprawdę niebianski. takie leciutkie, delikatne, rozplywaja sie w ustach.wg mojego taty na 6, wg mnie na 7 ;).
Eksperymenty:
w celu utworzenia idealnie niekalorycznych ciastek probowalam zamiast masla dac jogurt balkanski (pol opakowania), a zamiast cukru slodzik - 10 tabletek rozpuszczonych w wodzie. ciasteczka oczywiscie takie pyszne nie wychodzą - poza tym mają inną - miększą konsystencję. jesli jednak ktos jest na diecie to myslę ze beda mu smakowaly. ja je wcinam b. chętnie
ps. chciałam w końcu wstawic przepis i fotki mini-bounty ale nic z tego. mimo iz te lepsze od sklepowych batoniki robilam juz z powodzeniem 2 razy i 2 razy robilam zdjecia, moj brat wszystko z aparatu skasowal ;(. tak wiec w najblizszym czasie przepisu i zdjec chyba nie bedzie. są na szczescie u Dorotus wiec zapraszam tam.
po drugie zapraszam do zrobienia deseru, na ktory przepis mam od mojej matki chrzestnej, ale ktorego zdjec nie robilam.
mianowicie. jabłkja gotujemy w białym polslodkim winie z gozdzikami az do miekosci i podajemy z lodami smietankowymi/waniliowymi (jeszcze kiedy są gorąco). to naprawdę istne niebo w gębie. znika od razu i z osob ktorym to podawalam (a robię to raz na jakis czas) zawsze smakowalo. nawet wybrednym włochom ktorzy nie chcieli jesc pierogow z serem (wariaci!!!)