
Blog Eli jest dla mnie zawsze niesamowicie interesujący bo dania, które robi wywodzą się bardzo często z mojej kochanej Italii. Kiedy zobaczylam u niej fotkę całusków. (oj baci brzmi o wiele ładniej ;)) musialam je upiec, zwlaszcza ze takie proste proporcje. Do kawy porannej idealne. Robilam same ciasteczka bez nadzienia bo uznalam, ze tak wolę. Zdjęcie jest fatalne i mialam go niewstawaiac ale nie lubię notek bez zdjęc, a więc jest.
Składniki:
- 200g masla w temperaturze pokojowej
- 200g maki
- 200g cukru drobnego
- 200g zmielonych bardzo drobno orzechow laskowych
Przygotowanie:Maslo wymieszac z maka. Dodac cukier i orzechy. Dokladnie zmiksowac. Uformowac kulki lub platki o srednicy ok 3cm i ukladac na blaszce z papierem do pieczenia. Piec w 190 stopniach 15 minut. Ciasteczka sa gotowe kiedy ich brzegi sa przyrumienione. Ela radzi by przechowywac w szczelnym pojemniku.
1 komentarz:
Chyba mamy podobne zainteresowania :) Tez kocham Italię!!! :)
Prześlij komentarz