Ten przepis miałam na liscie do zrobienia juz od dawna. Ciągle jednak brakowalo mi ramekinow. Ostatnio w tesco znalazlam je jednak i przy okazji czekoladowego weekendu wyprobowalam. Porcje byly dwie. Dla mamusi i tatusia ;). Jako (podobnie jak ja) czekomaniacy byli zachwyceni więc z pelną odpowiedzialnoscią polecam. Przepis jest Nigelli, a ja go poznalam dzięki Dorotus.
Składniki na 2 sztuki (mam takie spore ramekiny nie wiem jaka pojemnosc):
- 60 g masła + na wysmarowanie ramekinów (o tym zapomnialam :))
- 70 g gorzkiej czekolady
- 1 jajko
- 60 g pudru
- 1,5 łyżki mąki
- 100 g startej czekolady gorzkiej

Ramekiny wysmarować masłem. (taa...)
Masło i czekoladę razem rozpuścić w kąpieli wodnej, przestudzic. Ubic bialko, dodac zoltko, potem puder i mąkę dokladnie przy tym mieszając. Dodac przestudzone i wymieszane czekoladę z maslem. wymieszac. Dodac startą czekoladę i jeszcze raz zammieszac. napelnic ramekiny. piec 15 min w 200st. Podawac cieplutkie.
mniam.
11 komentarzy:
Fajniutke te czekokubki! :)
Ten przepis jest także na mojej liście "do zrobienia" :-)
Wygląda cudnie, szczególnie dla kogoś, kto ja ja jest wielbicielem czekolady :-)
sliczne sa...a mi nie wyszly ech...;/ moze to ten piekarnik jest be :) pozdrawiam qoopka
wesolych Swiat, pelnych ciepla, milosci i spokoju :)
wciągam do swoich przepisów
zastanawiam się nad sosem
pzdr
Brzucho
ale tych paznokci moglabys nie pokazywac do zdjecia
Hello, Dolly!
Good menu and good food.
have a nice day
A jak to sie stalo ze ja tutaj wczesniej nie 'dotarlam'?!?!
Smakowite czekokubki!
Pozdrawiam :)
Mniaaam. Bardzo dobre są;)
Pozdrawiam, Tomek.
Ło, a ja cukru unikam od roku (((
Prześlij komentarz